Jak otworzyć się na zmiany?
Ostatnio czas chyba zwariował. Ledwo obudzę się rano, a już jest wieczór. Mam wrażenie jakby świat przyspieszył… Z tego wszystkiego nawet nie zdawałam sobie sprawy, że tak długo nie pisałam. Ale ostatnio nie tylko czas przyspieszył. Całe moje życie jakby ruszyło do przodu. Wszystko dlatego, że otworzyłam się na zmiany. Jednym słowem zrobiłam przestrzeń na nowe. Nie sądziłam, że tak szybko to zadziała : )
#Zmiana myślenia
Snując się po kuchni poczułam dziwny spokój. Taką wewnętrzną ciszę. Żadnej gonitwy myśli. Nie wiem kiedy to się dokładnie stało ale zauważyłam, że od pewnego czasu przestałam ZADRĘCZAĆ się tym co będzie. Nie chodzi o to, że nie mam planów, bieżących przemyśleń czy dylematów np. co ugotować na obiad : D Chodzi raczej o uporczywe próby układania przyszłości. Oczywiście mam swoje plany i chcę, żeby zrealizowały się po mojej myśli. Ale… dopuszczam fakt, że może być inaczej, dopuszczam możliwość, że los pokieruje mnie w inną stronę, dopuszczam myśl, że moje plany cele i marzenia mogą ulec nieoczekiwanej zmianie. Takie podejście do pewnych spraw daje mi poczucie wiary i zaufanie w to, że wszystko co do mnie przychodzi w danej chwili jest tym czego w danym momencie potrzebuję. Pokornie przyjmuję wskazówki od życia i wierzę, że dzieje się to dla mnie. Nie przeciwko mnie.
#Nowa przestrzeń
Czułam, że zmiany w moim życiu zbliżają się dużymi krokami. Czekałam na nie, choć gdzieś w głębi duszy bałam się ich. No bo jak porzucić swoją starą ale bezpieczną drogę i podążać nową? Lecz chęć zmiany była silniejsza. Czułam, że muszę się na to przygotować. Jakimś trafem natknęłam się na informacje w necie o energii i prawie jej przepływu. Uśmiecham się do siebie, bo wiem że nie trafiłam na to bez przyczyny! I tak postanowiłam uporządkować swoją przestrzeń. Odświeżyć mieszkanie, pozbyć się niepotrzebnych rzeczy, zapanować nad ogólnym chaosem w otaczających mnie przedmiotach i zorganizować w swojej przestrzeni więcej miejsca. Miejsca na nowe… Postanowiłam zrobić też „porządki” w mojej głowie. Dokończyć sprawy, które od jakiegoś czasu odkładałam na później, a te na które nie mam wpływu odpuścić. Zostawić by biegły własnym życiem. Postanowiłam zrobić porządki z ludźmi. Nie brać na siebie ich decyzji. Zwyczajnie pozwolić innym ponosić konsekwencje swoich wyborów.
#Energetyczna żywność
Temat energii w ostatnim czasie wracał do mnie jak bumerang. Zauważyłam, że od czasu kiedy zmieniłam jedzenie na bardziej „żywe” ( surowe warzywa i owoce) zmieniła się moja wewnętrzna energia. Nie, no nie świecę w nocy ; ) Wraz z modyfikacją posiłków podnosi się nasza energia życiowa i otwieramy się na nowe. Nagle pojawiają się nowe pomysły, nowe okazje i wskazówki.

Jeśli chcesz by coś nowego zagościło w Twoim życiu, potrzebujesz zrobić dla niego miejsce. Oczyścić przestrzeń by nowa energia miała gdzie zagościć. Życie nie lubi pustki. Więc, kiedy zrobisz miejsce z pewnością zostanie ono zaraz zajęte. Nie ważne czy czekasz na duże życiowe zmiany czy małe przyziemne rzeczy. Zrób dla nich miejsce w swoim życiu.
Poprzedni wpis
Z cyklu: Tomiki Arlik.
Kolejny wpis
Medycyna Informacyjna