Tak! To wydarzyło się naprawdę. Przedziwna historia i nowe horyzonty.
5:30 słyszę dźwięk budzika. Zwlekam się z łóżka z myślą żeby zdążyć do pracy. Idę do łazienki, myję zęby i… Nagle zauważam, że w myślach powtarzam jakieś słowa. Pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, bo często rano mam różne myśli. Szczególnie o tej porze ; ) Początkowo nie zwracam na nie uwagi, jednak są tak intensywne, że zaczynam się na nich skupiać… Ze zdziwieniem stwierdzam, że te słowa układają się w zdania, a raczej dźwięcznie wybrzmiewające frazy, ale odrywam się od tych myśli, ubieram się i wędruje do kuchni przygotować sok do pracy…
Potok słów
Zajęta czynnościami poranka : ) nagle ze zdziwieniem i może lekką dezorientacją zauważam, że zdania z łazienki nadal są w mojej głowie!… Nie brzmią tak samo, ale mają ten sam sens.
Pomyślałam… Niee, no muszę to zapisać. Siadam przy stole w kuchni, biorę długopis i zeszyt. Piszę….
Zaskakujący efekt
Minęło 14 minut. Wstaję od stołu, biorę zeszyt do ręki i czytam:
Gdy przyjdzie czas co się wypełni Zrozumie wtedy każdy z nas, Że nasza droga do zbawienia nie kończy się lecz żyje w nas. Nie mamy złudzeń bo już wiemy, Czym jest tajemnica ta. Bo w sercach naszych żyje prawda, Ona nam ukojenie da. To koniec ciemnej strony życia, Dziś jesteś wojownikiem sam. Sam będziesz teraz walczył, Nie z ludźmi lecz z ciemną stroną zła. A gdy zakończysz swoje boje, Opadnie ciężka, gęsta mgła. Zobaczysz prawdę i zrozumiesz, Że życie to iluzja twa. ...
Czytam po raz drugi. I sama nie wierzę w to, co się właśnie wydarzyło!!!! Napisałam wiersz!!! 24 zwrotki po 4 wersy!!! Gdyby mnie przy tym nie było, to sama bym sobie nie uwierzyła:) Czytam jeszcze raz … No ma to sens. W mojej głowie dezorientacja. Totalny haos. Ale jak to??? Ja napisałam wiersz??? Ja, dla której pisanie było ostatecznością!!! Która z polskiego miała tróję :)) Totalne zdziwienie ale też niedowierzanie. Ale co ja mam z tym zrobić??? Zaczęłam zastanawiać się po co mi ten wiersz??? Przecież nie przyszło to do mnie bez powodu…

Nowa droga
To wydarzenie sprawiło, że zaczęłam zastanawiać się nad tym co się stało. Czy to jakiś znak??? Czy ja potrafię pisać wiersze??? Czy ja mam pisać wiersze…???!
Kilka dni później, wieczorem kiedy wszyscy poszli spać. Wzięłam zeszyt i… Pomyślałam sobie tak: A gdy świadomie zechcę napisać wiersz? Czy mi się uda? ….
Ps.
Tego wieczora powstało jeszcze 6 wierszy : )

Od tamtej chwili nie napisałam już żadnego wiersza. Ale też nie próbowałam. Zostawiłam to. Wierzę, że wszystko przychodzi do nas w odpowiednim momencie i wydarza się w odpowiedniej chwili. To co nam pisane z pewnością nas znajdzie. Dzięki podejmowaniu decyzji zgodnych ze swoją intuicją, można odkryć swoje nowe oblicze. Bo przecież gdybym nie wzięła wtedy długopisu i nie zaczęła pisać… Nie wiem kiedy dowiedziałabym się, że potrafię to robić. Dlatego ufajcie temu co mówi wasza intuicja. Jeśli coś chcesz zrobić - zrób! Ja zrobiłam i odnalazłam w sobie nowe możliwości, a kto wie co się jeszcze wydarzy.. ;) Czuję te wiersze całą sobą. Może by je puścić w świat...? Co o tym myślicie?
Poprzedni wpis
Dlaczego warto się obudzić? O tym jak zaczęłam słuchać swojej intuicji.
Kolejny wpis
Dlaczego nie jem mięsa? Decyzja, która szokuje innych.