Kobieta. Leży w łóżku. Jedną ręką zakrywa oczy. Druga ręka uniesiona jest nad głową.

Dlaczego warto się obudzić? O tym jak zaczęłam słuchać swojej intuicji.

Kiedy wczesnym rankiem obudziłam się od razu poczułam, że muszę o tym napisać. To jest tak niesamowicie ważne, że nie mogę tego zatrzymać dla siebie. Skoro mi to pomaga i sprawia, że chce mi się żyć, to czemu mam to zachować dla siebie?! Intuicja stała się kluczem do mojego życia. Jak sobie pomyślę ile jej zawdzięczam i ile jeszcze mnie czeka dzięki jej prowadzeniu, to aż mam motyle w brzuchu. Zastanawiam się dlaczego każdy z nas ją ma, ale nie każdy jej ufa? W sumie głupie pytanie. Sama jakiś czas temu nie ufałam swojej intuicja na 100 %. Wolałam szukać potwierdzenia u innych. Dziś wiem, że intuicja to głos mojej duszy, wewnętrzna siła, która mnie prowadzi. Kiedy postanowiłam jej słuchać moje życie zaczęło płynąć, układać się w jedną całość. Zrozumiałam, że zdarzenia które mnie spotykają są mi potrzebne. Intuicja stała się moim wewnętrznym drogowskazem.

Rozpoznawanie głosu intuicji

Pamiętam, że kiedy dowiedziałam się czym jest intuicja bardzo chciałam zdobyć umiejętność jej rozpoznawania. Tak mocno chciałam tego doświadczyć, że od myślenia o tym bolała mnie głowa:)) W końcu pojęłam, że intuicja to ten pierwszy głos , jaki słyszysz w sobie, ta mała iskierka która szybciutko się zapala, ale również szybciutko gaśnie pod wpływem głosu ego, czyli nieopuszczającego mnie „ale”. Oj jak ja to „ale ” dobrze znam… Kiedy tylko intuicja coś mi wskazuje – „ale” już jest obok i stara się sprowadzić mnie na ziemię. Niczym siła grawitacji, ściąga mnie w dół i oddala od prowadzenia mojej duszy.

Jak rozpoznaję intuicję? – zwyczajnie:)) Kiedy muszę podjąć decyzję obserwuje swoje uczucia. Jeśli czuję ekscytacje, ciekawość lub zwyczajnie coś mnie tam ciągnie ( czasami sama nawet nie wiem co) – WCHODZĘ W TO! Jeśli w danym temacie zaciekawi mnie choć jedna mała rzecz – WCHODZĘ W TO! Jeśli ciągle los pokazuje mi ten sam temat w różnych odsłonach – WCHODZĘ W TO! :)) W ten sposób idę za intuicją. Ona zawsze wie co ma mi pokazać, jakie osoby postawić na mojej drodze i gdzie mnie pokierować. Nie muszę znać zakończenia danej sytuacji bo wiem, że kiedy zrobię pierwszy krok, kolejny sam do mnie przyjdzie.

Fragment łóżka. Biała narzuta. Na niej leży notes z okładką w kwiaty.  Obok stoi kubek z kawą

Rozmowy z intuicją

Tu włączył się mój ścisły umysł i jego natura:) Jeśli czegoś nie pojmę i nie rozbiorę na czynniki pierwsze, nie odpuszczam. Drążę i drążę… No cóż tak już mam. Pytania to moja druga natura ;)) Ale kogo zapytać? Najlepiej siebie ; ) Masakra jak to brzmi… ale się sprawdza : ) Usiadłam, wzięłam zeszyt i zaczęłam pisać. Napisałam pytanie dotyczące sytuacji, która wymagała podjęcia decyzji. Napisałam odpowiedź, pierwszą jak przyszła mi do głowy. Potem do tej odpowiedzi zadałam sobie pytanie „dlaczego?”. Odpowiedziałam. I tak 10 razy:)) do każdej odpowiedzi znowu to moje „dlaczego?” :)) Po 10 zadanych pytaniach wiedziałam dlaczego chcę tak postąpić. Może to wydaje się głupie ale działa. Z czasem weszło mi to w nawyk. I tak powstał mój dziennik intuicji. Czy teraz też tak robię? – Nie, już nie potrzebuję za każdym razem pisać. Po prostu wiem jakie uczucia towarzyszą mi, gdy postępuje w zgodzie z własną duszą.

kobieta. Blond włos. Siedzi na beżowym fotelu. W ręku trzyma szklankę z kawą.
Nie wiem w jaki sposób trafiłeś do mnie, ale jesteś tu i to nie jest przypadek! Tak to głos twojej intuicji cię tu przyprowadził. Być może nie wszystko co tu przeczytasz czy zobaczysz będzie cię interesowało ale z pewnością po coś tu jesteś. Po co? Ja ci tego nie powiem. Być może masz coś tu zobaczyć, czegoś tu doświadczyć. Być może to co chce ci pokazać twoja dusza jeszcze tu nie powstało… Ten blog jest wynikiem podążania za  głosem mojej intuicji. Dziś słucham go uważnie, choć ego nie odpuszcza. Zawsze widzi w tym jakieś „ale”. Lecz ja się nie poddaję bo wierzę, że idę w dobrą stronę. A Ty słuchasz swojej intuicji?

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poprzedni wpis

Turecki raj. Wegetarianka na wczasach.

Kolejny wpis

Tak! To wydarzyło się naprawdę. Przedziwna historia i nowe horyzonty.